Ta strona korzysta z plików cookies, zgodnie z Polityką Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na działanie plików cookies, w zakresie zgodnym z bieżącymi ustawieniami Twojej przeglądarki internetowej. Kliknij przycisk "Polityka cookies" aby zapoznać się z jej treścią lub przycisk "Zamknij" aby ta informacja nie pojawiała się więcej.
Związek z roślinami miał polski astronom niejako wpisany we własne nazwisko. "Koper" to przecież nazwa popularnej przyprawy stosowanej zarówno w kuchni jak i w leczeniu.
Znany przede wszystkim jako ten, który "wstrzymał Słońce i poruszył Ziemię", przez wiele lat, we Fromborku - gdzie mieszkał jako kanonik warmiński - był również lekarzem, cenionym za skuteczność w swych medycznych dokonaniach. W książce pt. Doktor Mikołaj jest przedstawiany, jako człowiek, który wierzył, że harmonia świata objawia się także w ziołach i ludzkim ciele. Fascynował się mocą natury i korzystał z niej tworząc własne receptury ziołowe.
Kopernik leczył nie tylko biskupów, ale i zwykłych mieszkańców Warmii. Leki komponował sam, korzystając z roślin rosnących wokół Fromborka. W przykościelnym sadzie i na skarpach Zalewu Wiślanego, można było znaleźć zioła najbardziej pospolite, takie jak pokrzywa, przytulia, mięta, szałwia czy rumianek. Jednak, złożone przez niego w recepturę, stanowiły skuteczne lekarstwo na dolegliwości ówczesnych czasów.
Jako lekarz zachęcał do nacierania zębów sproszkowaną miętą w celu zapobiegania bólom. Już wtedy wiedział, jak ważna jest higiena jamy ustnej, choć szczoteczki do zębów nikt wówczas sobie nawet nie wyobrażał.
Pokrzywę stosował jako środek czyszczący krew i nerki, a z przytulii przyrządzał napary przeciwbólowe i przeciwgorączkowe.
Rumianek łagodził dolegliwości żołądkowe, natomiast ruta “dobrze robi tym, którzy mają krótki oddech” - stosował ją również do nosa przy krwawieniach.
Doktor Mikołaj sięgał po to, co dawała natura: lipę, dziewannę, dziurawiec, czy jałowiec. Suszył, rozcierał, zalewał winem lub octem, macerował w miodzie i dokładnie zapisywał efekty. Wiedzę i doświadczenie zdobyte podczas studiów we Włoszek łączył z mądrością warmińskich zielarek, które znały każdy korzeń i liść tej ziemi.
Mikołaj Kopernik dorastał w świecie, w którym medycyna i astronomia były ze sobą nierozerwalnie związane. Aby postawić trafną diagnozę należało być biegłym w obu dziedzinach.
W jego podejściu do astronomii i medycyny widać uporządkowanie oraz przekonanie, że świat jest systemem, w którym wszystko ma swój rytm. Człowiek był dla niego częścią kosmosu, a każda roślina - miała swoje miejsce i znaczenie.
Dzisiaj, mijając "Zaułek Botaniczny Mikołaja Kopernika”, łatwo możemy sobie wyobrazić Doktora Mikołaja pochylonego nad stołem pełnym ziół, przygotowującego kolejną prostą recepturę. Zamiast teleskopu - moździerz, a zamiast nieba – zielnik. Medycyna i astronomia, dwa światy, które od zawsze starał się zrozumieć.